czwartek, 13 czerwca 2013

Rozdział VII

Ciepło , bezpieczeństwo , ochrona ...
Budząc się otulona we flanelową pościel w swoim pokoju , delikatnie się uśmiechnęłam . Jednak ból szyi promieniował na całe ciało , przez co czułam się osłabiona . No tak i mniejsza ilość krwi w organizmie . Ledwo podniosłam się z łóżka , chwiejnym krokiem zawitałam w łazience . Odwinęłam bandaż , który powoli uwierał moją biedną szyję . Plaster przesiąkł krwią . Szybkim ruchem , pozbyłam się go . Zakryłam dłonią usta widząc co się dzieje na danym miejscu . Szew był bardzo precyzyjnie i starannie wykonany . To była robota Tony'ego . Moje ciało zalała fala chłodu , zmarzłam . Powoli opierając się o różne przedmioty zeszłam do kuchni gdzie trzymamy apteczkę .
- Zerwałaś plaster ... - Głos Chrisa przeciął grobową ciszę . Delikatnie się wystraszyłam .
- Widziałaś ranę czy poczułeś ,, odór '' krwi ?- Spytałam , grzebiąc w opatrunkach .
- Poczułem .- Moje serce zabiło szybciej kiedy usłyszałam jego kroki . Po znalezieniu odpowiedniego plastra odłożyłam pojemnik na swoje miejsce . Spojrzałam na Chrisa który zmierzał w moim kierunku z kawałkiem ręcznika kuchennego .Staną na przeciw mnie i delikatnie starł coś z mojej szyi . Musiałam za mocno naprężyć szyję , ponieważ z szwów pociekła stróżka krwi .
- Proszę zaklej to , ten zapach nie jest przyjemny .- Zmarszczył nos i zabrał od mnie plaster . Odgarną dłonią moje włosy , nie spuszczając ze mnie wzroku . Przeszła mi gęsia skórka . Każde jego spojrzenie wyrażało co innego np, współczucie , czułość , niewinność ... A ten ? Sama nie wiem . Powoli i delikatnie nakleił go na moją szyję .
- Zaraz wrócę .- Szepną wychodząc z domu . Ujrzałam tylko jak zmierza za dom . Kuchenne okno było naprawdę duże więc ujrzałam go od pasa w górę . Westchnęłam cicho i oparłam się o blat stołu . Wydawał się inny od reszty rodziny , odbiegał od nich . Czuły , współczujący , zawszę uśmiechnięty . A oni , gotowi zabić za 15 minut . Widząc jak wraca odetchnęłam z ulgą .
- Coś się stało ?- Potarłam dłońmi ramiona .
- Nie nic . Wydawało mi się ..- Oblizał zmysłowo usta i spojrzał na mnie . Za pewne byłam strasznie blada.
- Może coś obejrzymy ? - Zapytałam bawiąc się końcem włosa .
- Ja wybieram film , wiedz , że to będzie horror .- Uśmiechną się szyderczo i pomógł mi dość do salonu . Usiadłam na sofie i nakryłam się po uszy kocem . Chris kucną przy DVD i szperał w płytach .
- Mam ! ,, Nienarodzony ''! Może być ? - Odwrócił się w moją stronę .
Trzęsłam się z zimna , mimo to iż byłam otulona kocem .
- Chodź ..- Objął mnie ramieniem a ja szybko położyłam się na jego twardych udach . Zrobiło mi się o wiele cieplej . Połowę filmu , przeleżałam wtulona w brzuch Chrisa . Ten film był okropny , spoglądając od czasu do czasu na jego twarz , zauważyłam że lekko się boi .
- Chris ? - Szepnęłam cicho .
- Tak ? - Spojrzał na mnie i pogłaskał mnie po włosach , co wywołało u mnie cichy pomruk .
- Nie boisz się ? - Przygryzłam dolną wargę .
- Nie ... Wcale - pokręcił niepewnie głową . Nagle zamkną oczy i schylił głowę .
- Akurat !! - Zaśmiałam się cicho . - Boisz się . Nieprawdopodobne , jedno z najbardziej niebezpiecznych stworzeń na świecie , boi się nierealnego filmu .- Dźgnęłam go pacem po brzuchu . Zaśmiał się cicho .
- Kiedy będę mogła wrócić do pracy ?
 - Co ?! Praca ?! Przecież ty ledwo utrzymujesz się na własnych nogach . - Spojrzał na mnie z wyrzutem i odchylił głowę do tyłu . Podniosłam się i zbliżyłam swoją twarz do jego . Kiedy ponownie na mnie spojrzał nasze twarze dzieliły centymetry .
- Nie mam zamiaru siedzieć bez czynnie .- Mruknęłam niezadowolona patrząc mu w oczy .
- Nie pójdziesz do roboty .. - Szepną . Wstałam z kanapy i powędrowałam do kuchni . Czułam się już znacznie lepiej .Wyciągnęłam beżowy kubek z szafki , nasypałam do niego kawy i czekałam aż woda w czajniku się zagotuje .
( Włączcie sobie )
Zalewając wodę, poczułam gorące dłonie Chrisa na talii . Po ciele przeszły mi ciarki , przymknęłam na chwilę oczy . Słysząc jego spokojny oddech , na moją twarz wskoczył delikatny uśmiech . Powoli obsypywał lewą stronę karku delikatnymi pocałunkami .
- Chris ..- Szepnęłam cicho . Tak szczerze .. ? Było to przyjemne , jeszcze nikt tak czule i delikatnie nie całował mnie po karku . 
- Tak ?- Przerwał swoje poprzednie zajęcie i skierował wargi w stronę mego ucha . Lekko przygryzł jego płatek . 
- Nie przerywaj ..- Odwróciłam się przodem do niego składając na jego ustach na pozór skromny pocałunek . Przyciągną mnie pogłębiając pocałunek . Emanowało od niego niewyobrażalne ciepło . Błądził dłonią po mojej tali wsuwając ją pod bluzkę . Na zmianę obdarowywaliśmy się francuskimi pocałunkami . Bez jakiego kol wiek problemu uniósł mnie i posadził na blacie . Zaplotłam nogi wokół jego bioder i lekko przyciągnęłam do siebie . Objął mnie w tali a ja go za kark . 
- Tu jest dość niewygodnie ..- Jęknęłam cicho odrywając się na chwilę od siebie . 
- Racja .- Wziął mnie na ręce i zaniósł mnie prosto do sypialni . Położył na łóżku i zdjął ze mnie i z siebie bluzki . Poszło nu sprawnie i szybko . Na widok płaskiego brzucha i kształtnych piersi zarumienił się i wrócił do poprzedniego zajęcia. Nagle podniósł się jak poparzony i spojrzał na okno . Zszedł z łóżka i podszedł pod okno . 
- Cami .. Ja ,przepraszam . - Pochylił się nade mną i pocałował czule , otworzył okno i jak by nigdy nic , po prostu wyskoczył .
- Chris !- Krzyknęłam i podbiegłam do okna . Ujrzałam stado wilków czekających na niego , on zaś przemieniając się w locie pobiegł na przód . 
- Uważaj na siebie .. - Szepnęłam , wiedziałam że mnie słyszy . Słyszał na odległość 2 km . Usiadłam na łóżku zastanawiając się co się stało . Wiedziałam już na pewno , że to nie jest zwykłe zauroczenie [...]

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz